sierpień 17

Domowy Stout

Tym razem dalej odrabiam zaległości i na tapetę idzie piwko dostarczone przez Źrebaka z jakiegoś jarmarku. Etykieta to standard klepany z Browamatora. Zawartości alko nie widać. Ogólnie to chyba piwko od tego samego producenta co już raz na nim się wyżywałem.

Po wlaniu w kufel piwo ciemne jak noc, mocno się pieni, piana ma brązowy kolor. Zapach – czuć coś kwaśnego. Pierwszy łyczek … hmmm i tu w sumie jakbym pił to co sam uwarzyłem z Muntosowego Imperial Stouta. Smak – bardzo gorzkie, mocno gazowane i zdecydowanie czuć mocno spalony słód, który dał tą czarną barwę. Czuć że ma spory woltaż i w tle dobija się drożdżowy posmak. Ta goryczka powoduje, że wchodzi trochę słabo. Piwo pieni się cały czas i mocno się po nim odbija.

Ogólnie: OK … dobrze uwarzony ekstrakt.

Tagi: , ,
Copyright © 2009. All rights reserved.

Opublikowano 08/17/2009 przez Jerzy Mackiewicz in category "Piwka", "Piwowarstwo

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.