listopad 14

Podróże Kormorana – WeizenBock

Tym razem mam okazję próbować piwa dostępnego w pubie zarówno na etapie fermentacji jak i końcowego produktu. Na tapecie dziś pszeniczny koźlak z Kormorana. Rzadko u mnie ostatnio pojawiają się opinie o piwach ale tą recenzję piszę prosto po zakończeniu pracy, po ciężkim dniu… a tu premiera piwa 😉

Udało mi się dobić do niepasteryzowanej beczki prosto z browaru i do kompletu lane o poranku dnia dzisiejszego. Na to piwo natknąłem się także w czasie wizyty w browarze gdy było na etapie drugiego dnia fermentacji.

Piwko jak wygląda widać na zdjęciach. Kolorek w normie, piana także choć wyjątkowo szybko znikła. Piękna czapa momentalnie opadła. W smaku coś mi przypomina piwa domowe – taki specyficzny posmak drożdży ale różny od piw pszenicznych. Ogólnie coś mi tu nie pasuje – ale może to dlatego, że to pierwsze… pewnie drugie lub trzecie poszłoby lepiej. Muszę tu wrócić za kilka godzin i upewnić się w opinii 🙂

Na pewno podobają mi się etykiety. Wypukły druk + ciekawa kolorystyka… ogólnie spoko.

Ocenę końcową umieszczę po zapoznaniu się z wersją butelkową.

Tagi: ,
Copyright © 2009. All rights reserved.

Opublikowano 11/14/2012 przez Jerzy Mackiewicz in category "Piwka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.