Maj 19

Srebrny Smok

Tym razem na topie kolejne piwo z browaru Fortuna. Piszę kolejne bo już miałem okazję trenować Czarne Fortuna i byłem naprawdę pod wrażeniem. Obecny Smok ma: 5,8% aklo 12,2% ekstraktu.

Na początek wygląd … piwko idealnie czyste, bez zmętnień. Pianka była a i owszem ale szybko się przemieściła w niebyt 🙂 Smakowo ciekawie… ciekawie. Czuć chmiel ale nie jest on tak drapiący jak w pilznerach, gaz też niezbyt mocny. W zapachu i smaku czuć posmak ekstraktu – ogólnie czuć jakiś taki słodki posmak. No ale chwilę po łyku mam wrażenie że czuję posmak czegoś metalowego ale to chyba „drugie życie” chmielu.

Ciekawie prezentuje się szata graficzna etykiet… co mają Smoki wspólnego z piwem to nie wiem ale pomysł fajny. Co więcej tych smoków jest kilka i chyba jeszcze jednego w piwnicy mam. Wizyta na stronie producenta … a tu ładniutko prezentuje się cała altyleria Smoków. Tym razem ktoś miał fajny pomysł na prezentację asortymentu bo kliknięcie na flaszkę piwka animuje ją i pokazuje opis – ogólnie wreszcie użyto flasha z sensem.

Podsumowując: po prostu dobre piwo … 9/10

Maj 18

Piwo domowe od Źrebaka

Kolega zwany Źrebak dostarczył na ostatnim zebraniu klubowym piwko uzyskane drogą KUPNA gdzieś na jakimś jarmarku czy gdzieś tam.

Gość reklamował się że to piwo domowej roboty, ble ble itd. Co ciekawe to kolo je sprzedawał za prawie 5 zł od sztuki mimo że jest to nielegalne. Niestety jak widać na zdjęciach autor piwa nie postarał się nawet o własne naklejki tylko klepie badziew z browamatora, ręcznie pisząc nazwę piwa … flamastrem. Zero polotu choć za te 5 zł mógłby się lepiej postarać. Jednak po owym napisie doszedłem co było surowcem. Okazał się nim brewkit czyli pucha kupiona na browar.biz czyli Coopers European Lager.

Ale teraz parę pozytywnych słów: ogólnie piwko było całkiem smaczne, piło się bardzo miło. Gazowane średnio. Deko mętne. Nie dawało mocno chmielem … ale co ciekawe nie dawało także drożdżami. W sumie to ciekawe bo jest to piwo górnej fermetacji (mimo że na etyciecie pisze że dolnej) a zdecydowanie mniej czuć w nim drożdże niż w mojej produkcji. Chyba testowo, jesienią, zakupię puchę tego produktu i spróbuję czy osiągnę podobny efekt bo naprawdę zastanawia mnie czy ten drożdżowy posmak to niedoważenie piwa u mnie czy po prostu te ekstrakty których używam tak się zachowują. W sumie ten sezon przeszedłem przez Muntosa ale w przyszłym sezonie może by tego Coopers’a spróbować?

Maj 18

Delirium Tremens

Tym razem pełen hit. Różowy słonik i nic więcej nie trzeba mówić.

Piwko przywiozła Ewcia – DZIENY !!

No i zaczyna się – ONO MA 8,5%

Mi w ręce wpadła flaszka o rozmiarze 0,75l i co śmieszne jest to zwykła flaszka ale pociągnięta z wierzchu czymś nadaje butelce wygląd kamionkowej, tradycyjnej flaszki jak od zacnego miodka pitnego. Niestety to podróba bo to zwykła flaszka. Drugim mankamentem jest cena … po prostu powala.

Do flaszki zasiedliśmy z Łukaszem przed wyruszeniem na trasę WaMy. Pająk odpadł 🙂 więc zrobiliśmy to we dwóch. No i rano objawił się trzeci mankament: boli po nim głowa.

Samo piwo miało flury w środku i dziwnie się to piło choć smak miał w sobie jakieś cytrusowe nuty. Ewcia zdecydowanie je zachwalała ale mi jakoś tak średnio podchodziło – może było nieświeże? W każdym razie jeśli gdzieś znajdę je w sklepie to dla samego faktu zakupię drugie żeby mieć pewność że go nie lubię 🙂

Wizyta na stronie polskiego dystrybutora pokazuje że tych piwek jest cała rodzina… No i jest sieć sklepów, która to dystrybuuje. A tu kolejna skucha – sklepy w całym kraju a województwa Warm-Maz nawet na liście nie ma. Po prostu porażka. Ale parę produktów naprawdę mi się podoba: np. piwo Satan czy winno-piwne wynalazki… oj szkoda że nie mają sklepu w Olsztynie 🙁

Ogólnie powstrzymam się z oceną aż dostanę do ręki flaszkę z innego źródła.

Maj 18

Jednak produkcja ruszyła

Kończy mi się Cydr … nie wiem czemu ale uwielbiam ten napój więc trzeba uzupełnić zapasy w piwniczce. Ponieważ ten napój bez problemu znosi wyższe, letnie temperatury to mam wrażenie że kilka warek jeszcze w lato będzie się tłukło 🙂

W każdym razie fermentator pięknie się pieni 😉

Inna bajka – zlałem też marcowy nastaw miodu. Niestety ze 2 lity poszły do zlewu bo jakiś dziwny glutowaty osad się zrobił … ale co ważne sam miodek jest naprawdę dobry. Po pierwsze czuć że ma moc, po drugie jest jeszcze mocno słodki więc moc jeszcze pójdzie w górę. Jedno co ciekawe to ten glutowaty osad spowodował że miód jest ślicznie przejrzysty więc mam wrażenie że jest to właściwość drożdży… hmmm chyba coś tam na opisie, na drożdżach, było że „tworzy zwarty osad” ale mi ten glut z dna niewiele się z tym kojarzy 🙂

Maj 18

La Choulette Brune

Tym razem wynalazek który znalazłem w Alko Świata … co prawda ten sklep chyba powinien zmienić nazwę na „Big Kicha Komera” ale czasami można wyczesać tam ciekawy wynalazek (np. Single Malta za 40-50 zł :-))

Krok 1: alko 7,5% i w odróżnieniu od poprzednio opisywanego Miodowego Koreba tu te procenty naprawdę mocno czuć.

Krok2: smak … nie wiem czemu ale zdecydowanie przypomina mi ono w smaku Fratera Podwójego czyli piwo typowo klasztorne. Smak mocny aż do wykręcenia ryja. Z trudem zmęczyłem całą flaszkę.

Strona producenta jest tylko w jakimś dziwacznym języku więc nawet nie jestem w stanie określić czyje to. Choć jawna ignorancja języka angielskiego wskazuje mi na żabojadów. Chwila klikania … i okazuje się że to piwko dostało jakieś nagrody w Paris więc chyba już jasne czyja to produkcja 🙂 W każdym razie nie jestem w stanie z tego czegokolwiek wyczytać…

Aaaaale znalazłem że robią oni także Framboise co jest bardzo ciekawe bo właśnie owy gatunek dojrzał mi w piwniczce i czuję że będzie to drugie moje ulubione (po Cydrze).

Kategoria: Piwka | LEAVE A COMMENT