Kwiecień 27

Blanche de Namur

Tym razem mega Belgijski wynalazek pt. Blanche de Namur. Pierwsze co widać to niesamowita butelka zamykana jak szampan:

Ekstrakt 10%, alko 4,5%

Kolor mocno słomkowy, Mętne. Zrobiło BUM gdy je otwierałem 🙂 Zapach … hmmm pachnie jakimiś owocami, cytrynowo czy jakoś tak. Pianki niezbyt dużo.

Pierwszy łyczek i cóż … co to właściwie jest? Etykieta mówi że to „białe piwo” ale smak jest jakiś taki cytrynowy czy jakiś taki. Nie mówię zły ale taki zupełnie inny. Gazu niewiele.

Ogólnie … spoko.

Kwiecień 21

Koreb Łaskie

Tym razem kolejne piwko z cyklu Koreb, który to coraz bardziej mi się podoba. Zawodnik w cuglach ma 5,2%

Etykietka itd. jak w Żywym więc nie będę powielał swojego dobrego wrażenia.

W odróżnieniu od Żywego to piwko po wypełnieniu kufla nie zawierało flurów. Kolorek ładny i miły. Gazu właściwie nie ma, piany w konsekwencji też. Zapach między pszenicznym a miodowym – czuć jakąś słodycz. Chmielu właściwie nie czuć.

Pierwsze łyczki i tu ciekawe … smak prawie jak miodowe Ciechana tj. słodkie i jakby lepkie od cukru a jednocześnie Łaskie jest jakby trochę zbliżone do pszenicznych. Chmielenia brak. Bardzo miłe i wchodzi równie miło.

Ogólnie polecam i spokojnie 10/10 bez dalszych komentarzy.

Kwiecień 20

Kern – Cerna hora

Dziś pojechałem od razu z drugim piwkiem pt. Kern pochodzącym z browaru Cerna Hora w Czechach. W sumie to kontynuję wieczór czeski 😉 Tym razem wytypowany zawodnik ma 4,0% co już zdecydowanie lepiej pasuje mi do naszych południowych sąsiadów.

Kolorek po przelaniu do kufelka ciemny, ciemny aż podchodzący pod brązy zupełnie inny niż złociste piwko. Gazu mało więc i piany praktycznie brak.

Pierwszy łyk … no i cóż za odmiana po podkarpackim specjale … słabo chmielone, niezbyt mocno gazowane, alko nie czuć. Czuć jakiś posmak chyba pochodzący od przypalania słodu bo jakoś tak podpalaniem mi daje. Ogólnie zdecydowanie lepiej i spokojnie dałbym piwku ocenę 9/10. Tak naprawdę pijąc to piwko jakoś tak przychodzi na myśl piwiarnia gdzieś w środku czech i lane z kija piwko. Dokładnie coś takiego chciałbym wypić po ciężkim dniu pracy 🙂

Rzut oka na stronę producenta: http://www.pivovarcernahora.cz … i tu małe zdziwienie … ktoś w końcu użył flasha z sensem – ten patent z przewijającymi się buteleczkami na które można kliknąć jest całkeim fajny 🙂 A jeszcze większe zdziwienie wywołała informacja że nazwa tego piwa to jakaś czeska kapela. Niestety widząc wiek kapeli to raczej nie moje klimaty 😉 ale wbiłem się w ich MP3 i co ciekawe grają jakiegoś rocka wpadającego w heavy metal. Tak sobie lookam w te piwka i jak widzę piwo pt. Kamelot to wymiękam. Ogólnie strona nieźle się prezentuje.

Kategoria: Piwka | LEAVE A COMMENT
Kwiecień 20

Novopacke pivo

Tym razem pora na czeski specjał jak w tytule … a w podtytule: Podkarkonossky special 😉

No i pierwszy rzut oka … no niemożliwe – Czeskie piwo ma więcej niż 5V … a konkretnie 6,3%. Owe cudo wyprodukował browar Nova Paka, znajdujący się na ulicy … hmm Pivovarskiej … w … hmmm Novej Pace. Aż looknę na mapy gdzie jest owa Nova Paka. No i znalazłem wraz ze zdjęciem owego browaru (50.489231, 15.521944) i widać że jest całkiem sporawy. Co więcej to chyba jedyny zakład w tej miejscowości 🙂 No i niedaleko jest sławetny Jicin więc mam wrażenie że 2 lata temu tam byłem, aczkolwiek nie przypominam sobie samej miejscowości.

Wracając do samego piwka. Mocno gazowane – cały czas jak je sączę to bąbelki ładnie idą z dna. Pianka też cały czas się trzyma. Smak – przede wszystkim cholernie mocno chmielone i czuć że ma powera. Kolorek ciemniejszy niż standard dla lagerów. A poza tym po prostu lager więc w sumie to się zastanawiam co ma z tym wspólnego napis o wyrobie tradycyjnym na etykiecie wg. mnie to „tradycja” to chyba coś więcej niż przemysłowe piwo i szczycenie się datą 1872 to przeginka. Co ciekawe na etykiecie doczytałem się że nawet nie kryją się chłopaki że do piwka dosypują cukier a nie słód oraz ważą z ekstraktów … i do kompletu śliczne E300 zwane witaminą C. Sama etykietka dosyć charakterystyczna dla czeskich browarów bo jakoś tak bardzo mi przypomina etykietkę Primatora czy innych czeskich specjałów.

Wizyta na stronie producenta http://www.novopackepivo.cz/produkty/ i widokiem piwa w plastikowej butelce zakończymy tą wizytę. Wstrzymam się także z oceną bo niesmak po plastikowym syfie zdecydowanie wpłynie na tą ocenę.

Ok – przełamałem się i przejrzałem stronę … i jakoś oczom nie wierzę że browar który pokazuje zdjęcia z XIX wieku, foty ze składowania ziarna, fermentatory, opisuje jak to sam słoduje ziarno, ma knajpę przybrowarną itd. robi piwo z plastiku. Po prostu inny świat i jak widać supermarketom każdy się sprzeda. Ech szkoda słów.

Kategoria: Piwka | LEAVE A COMMENT
Kwiecień 19

Marny żywot Hebana

Pamiętacie olsztyńskie, czarne z Juranda? Kiedy zamknięto browar to marka Hebana przewędrowała do Czech i „Pierwsze Polskie Czarne Piwo” już było Pierwszym Polsko-Czeskim … 🙂 Oczywiście migracja Olsztyn-Budziejowice odbiła się na smaku (osłodzili piwko).

A teraz już nie mamy „Pierwszego Polskiego …” a nowe „Heban Dark Smooth”. Smak znów się zmienił i o ile ostatnio był słodkawy to teraz ma jakiś taki torfowo-gorzkawy posmak i szczerze mówiąc jest po prostu dziwaczny.

No cóż – po raz kolejny powiem: ot smutna korporacyjna rzeczywistość i jak to powiada kolega od marketingu znanej firmy: batony może robić każdy, „X” to marka (nazwa batona znana redakcji). A ja odpuszczę sobie komentarze bo to po prostu jest żałosne.